14 lutego 2020

Nie pozwalaj na aborcję!

Zróbcie wszystko, by oddalić aborcyjny kompromis, bo nigdy nie można iść z na kompromis ze złem. A aborcja jest czystym złem. Jest nie do zaakceptowania. W żadnym wypadku. Nie lękajcie się więc bronić tych, którzy sami obronić się nie mogą – mówiła w środę (12 lutego) w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach Abby Johnson. 


Bohaterka filmu i książki „Nieplanowane” uczestniczyła w bazylice Bożego Miłosierdzia we Mszy św. sprawowanej w intencji wynagradzającej za grzechy przeciwko życiu. Eucharystii przewodniczył ks. bp Jan Zając, kustosz honorowy sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, a homilię wygłosił ks. Maciej Sarbinowski, salezjanin, organizator przyjazdu Abby Johnson do Polski.  

Mszę św. poprzedziła modlitwa różańcowa wynagradzająca Panu Bogu za odrzucony dar życia. 

Witając zgromadzonych w bazylice ks. dr Zbigniew Bielas, kustosz sanktuarium Bożego Miłosierdzia, przypomniał, że na II Światowym Kongresie Modlitwy w Obronie Życia w Krakowie w 2007 roku została założona Światowa Krucjata Modlitwy w Obronie Życia. – Ta nasza modlitwa w Łagiewnikach jest częścią światowego ruchu modlitw w obronie życia człowieka. Od kilkunastu lat w sanktuarium Bożego Miłosierdzia trwa modlitwa w obronie życia, a od 12.10.2008 r. w każdą środę Msza św. o godz. 18.00 w naszej bazylice jest odprawiana w intencjach: przebłagania Miłosiernego Boga za odrzucony dar życia, o wzrost szacunku dla życia każdego oraz o zapewnienie w ustawodawstwach wszystkich krajów bezwarunkowego prawa do życia każdemu człowiekowi od chwili poczęcia do naturalnej śmierci – mówił ks. dr Zbigniew Bielas. 

Homilię wygłosił ks. Maciej Sarbinowski. Salezjanin zwrócił uwagę, że sumienie człowieka niejednokrotnie bywa zagłuszone przez poglądy współczesnego świata, co prowadzi do rozmycia pojęć dobra i zła. – Jak daleko człowiek może zdeprawować swoje sumienie? – pytał. Kaznodzieja z całą mocą podkreślił, że zabijanie nienarodzonych dzieci jest okrutną zbrodnią i morderstwem. 

Ks. Sarbinowski przypomniał prawdę o Bożym miłosierdziu i miłości. – Bóg nie zapomina nigdy o tobie! Bądź współpracownikiem Jezusa. Bądź narzędziem Bożego Miłosierdzia! – apelował. 

Po Eucharystii Abby Johnson, była dyrektor placówki aborcyjnej Planned Parenthood, a dziś działaczka pro-life, wygłosiła świadectwo. Wyznała, że zanim przyleciała do Polski, modliła się, prosząc Pana Boga o światło, co ma nam przekazać. – Za każdym razem słyszałam wtedy w sercu słowo „kompromis”. Od wczoraj, odkąd jestem w Polsce, dowiedziałam się, co dzieje się w waszym kraju w temacie aborcji. Wasze państwo już w tej chwili idzie na kompromis. Każdego dnia zabijacie dzieci z powodu „wyboru”. Mówicie o tym, że każda kobieta powinna mieć wybór. W ten sposób podejmujecie decyzję, które dzieci powinny żyć, a którym możecie tego odmówić. Cały świat patrzy na was! Także Kościół patrzy na was, byście przestali chodzić na kompromis z aborcją! – mówiła. 

Abby Johnson przywołała swoje wtorkowe spotkanie, które miało miejsce w Krakowie. Jedna z pielęgniarek pracująca w szpitalu opowiedziała jej kobietach, które miały przeprowadzane aborcje w ok. 30. tygodniu ciąży. Gdy okazało się, że dzieci przeżyły aborcję, były wkładane do wiader z formaliną. – To się dzieje tutaj, w Polsce, w waszym katolickim kraju! Małe dzieci są topione w waszych szpitalach. Gdyby po nieudanej aborcji dostały odrobinę pomocy, mogłyby przeżyć. Co zamierzacie z tym robić? – pytała. 

Działaczka pro-life podkreśliła, że przyleciała do Polski po to, by obudzić nasze sumienia. – Rocznie w polskich szpitalach zabijanych jest ok. 2 tys. dzieci. Dlaczego? Między innymi z powodu tego, w jaki sposób zostały poczęte. Lecz czy to definiuje człowieka? Są zabijane, ponieważ są niepełnosprawne. Ale czy to daje mniejsze prawo do życia? Polsko, to jest twoje przebudzenie. Nie pozwalaj na aborcję! – prosiła. 

Zdaniem Abby Johnson, Kościół katolicki w Polsce jest najsilniejszą organizacją na świecie. Gdyby jednak był naprawdę przeciwko aborcji, Polska już dawno poradziłaby sobie z tym problemem. – Kościół zbyt mało mówi w tej sprawie – powiedziała i zwróciła się do księży: – W waszych kościołach, w pierwszych ławkach są ludzie, którzy czynnie wspierają aborcję, i wy o tym wiecie. I nie reagujecie, gdy przystępują do Komunii Świętej. Przestańcie milczeć, bo wasza cisza pomaga zabijać dzieci – apelowała, a jednocześnie wskazywała na to, co stało się w Stanach Zjednoczonych. – Tam aborcja rozwinęła się właśnie z powodu ciszy Kościoła, który milczał, bojąc się obrazić ludzi i bojąc się utraty wiernych. Z tego powodu Kościół wciąż idzie tam na kompromis. W USA można zabić dziecko, bez żadnego powodu, w dowolnym momencie, do 9. miesiąca ciąży. Spójrzcie, co się dzieje na świecie z powodu kompromisu. Islandia dumnie ogłosiła, że wyeliminowała zespół Downa. Nie wyeliminowała. Zabiła te dzieci. W Chinach kobiety są zmuszane do aborcji. Osiemdziesiąt procent dzieci jest zabijanych. Ktoś powie, że Polski to nie dotyczy, że to się tutaj nigdy nie zdarzy. Ale to już puka do waszych drzwi. Bo w waszym parlamencie są osoby, które popierają aborcję i czekają, aby podpisać prawo liberalizujące ustawę aborcyjną! – ostrzegała. 

Działaczka pro-life zauważyła, że już za kilka miesięcy w Polsce odbędą się wybory prezydenckie. – Zamierzacie głosować za życiem, czy nie? Jeśli jesteście katolikami, nie macie wyboru. Możecie się nie zgadzać z tym, co teraz mówię, ale tak naprawdę nie zgadzacie się z nauką Kościoła katolickiego. Czy macie więc zamiar przebudzić się? Pomagać kobietom, które chcą urodzić swoje dziecko? Za każdym razem głosować za życiem? Czy macie zamiar stanąć przed szpitalami, gdzie są zabijane dzieci i modlić się? – stawiała pytania Abby Johnson. Małgorzata Pabis

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz