31 stycznia 2020

Nowy Biuletyn Komisji Sprawiedliwości...

Nowy Biuletyn Komisji Sprawiedliwości, Pokoju i Ochrony Stworzenia poświęcony jest tematom związanym z dziećmi, takimi jak: handel dziećmi, krzywdzenie dzieci, zaginięcia dzieci.

http://feliciansisters.org/wp-content/uploads/2020/01/JPIC-Newsletter-2020-PL.pdf

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz: Homo gender – dewastacja miłości i wolności


Kard. Gerhard Müller ostrzega niemieckich biskupów: nie kłaniajcie się duchowi czasu!

Kardynał Gerhard Müller ostrzegł niemieckich biskupów przed kłanianiem się duchowi czasu. Hierarcha wskazał, że katolicy za Odrą nie mogą samowolnie „korygować” nauczania Stolicy Apostolskiej.

30 stycznia rozpoczęło się we Frankfurcie pierwsze posiedzenie Zgromadzenia Synodalnego. To organ decyzyjny Drogi Synodalnej – procesu rozpoczęto w grudniu 2019 roku, który ma na celu głębokie przeobrażenie życia kościelnego w Niemczech oraz wypracowanie szeregu impulsów do zmian w Kościele powszechnym.

W przededniu tego wydarzenia głos postanowił zabrać były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Ludwig Müller. Na łamach czasopisma „Welt&Kirche”, dodatku do konserwatywnego dziennika katolickiego „Die Tagespost”, ostrzegł niemieckich biskupów, teologów i świeckich przed kłanianiem się duchowi czasu. Jak podkreślił purpurat, aktualna „rzeczywistość życia” w świecie nie może być traktowana „jako jedno ze źródeł Objawienia”. Według kardynała kościelne synody i sobory nie służą nigdy do „tworzenia nowego Kościoła albo do dopasowywania wiary oraz moralności do aktualnego ducha czasu i dominującego światopoglądu czy stylu życia”.

Hierarcha przypomniał, że władza Kościoła ma ograniczenia – nawet papież wraz ze wszystkimi wierzącymi jest związany Pismem Świętym, Tradycją i dotychczasowym nauczaniem Urzędu Nauczycielskiego. Jest niemożliwe w istotny sposób zmieniać wyznanie Wiary i naukę Kościoła pod płaszczykiem jakiejś „nowej hermeneutyki”. Według purpurata niewłaściwe jest twierdzić, że takie gremium jak niemiecka Droga Synodalna może rościć sobie prawo do bycia prowadzonym przez Ducha Świętego po to, by „zawiesić” albo „na nowo zinterpretować” Tradycję Apostolską czy nieomylne decyzje Magisterium. Kard. Müller zauważył, że Droga Synodalna nie jest nawet żadnym autorytatywnym ciałem kościelnym mającym kompetencje do „rozwijania” katolickiego rozumienia dogmatów i Prawa Bożego.

Według hierarchy swoistym „grzechem pierworodnym” Drogi jest założenie, jakoby w Kościele chodziło przede wszystkim o władzę, którą dzisiaj trzeba w demokratyczny sposób ograniczyć i podzielić. To zwykły „populizm oraz teologiczna ignorancja” – twierdzi kardynał. W istocie, podkreśla, powołaniem biskupów i świeckich jest „służba objawionej Prawdzie i wiecznemu zbawieniu wszystkich, za których Jezus Chrystus złożył Swoje życie na Krzyżu”.

Według purpurata Droga Synodalna powinna zająć się raczej nową ewangelizacją i próbą odpowiedzi na wielkie teologiczne i antropologiczne wyzwania wywołane przez proces dechrystianizacji. Jednak zamiast tego skupia się ona na nowym ujęciu starej agendy z lat 70. ubiegłego wieku, kiedy to w Niemczech debatowano o zniesieniu celibatu, kapłaństwie kobiet, interkomunii z protestantami czy uznaniu relacji seksualnych utrzymywanych poza małżeństwem. Zdaniem hierarchy Kościół powszechny „nie czeka bynajmniej na eksport bezprzykładnego upadku życia chrześcijańskiego”, a tym właśnie zdają się dziś zajmować Niemcy.


Źródło: die-tagespost.de
Pach



Papież: niech zakonnicy zawsze będą świadkami miłości Boga

Zwracając się podczas audiencji
ogólnej do pielgrzymów z Polski, Papież
Franciszek zachęcił do modlitwy
za osoby konsekrowane oraz o powołania
do życia zakonnego.



Krzysztof Ołda
kowski SJ – Watykan
Papież – wierni posłudze według charyzmatów
„Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, w niedzielę, w uroczystość Ofiarowania Pańskiego, obchodzimy Dzień Życia Konsekrowanego. Módlmy się za zakonnice i zakonników, którzy oddają siebie Bogu i braciom w codziennej posłudze według swoich charyzmatów, aby zawsze byli wiernymi świadkami zbawczej miłości Chrystusa – zachęcał Ojciec Święty. - Módlmy się również o nowe powołania do życia konsekrowanego. Z serca błogosławię wam, waszym rodzinom i wspólnotom. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!“.

30 stycznia 2020

Odpust zupełny dla pielgrzymujących do kościołów w archidiecezji krakowskiej związanych ze św. Janem Pawłem II

Na prośbę abpa Marka Jędraszewskiego odpustu - z okazji 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły - udzieliła Penitencjaria Apostolska.
Jak napisano w dekrecie wydanym przez Penitencjarię Apostolską, "wierni, którzy szczerze żałują za grzechy i kierują się miłością", mogą uzyskać odpust zupełny (pod zwykłymi warunkami: spowiedź sakramentalna, Komunia i modlitwa w intencjach papieża) przez cały 2020 rok na terenie Archidiecezji krakowskiej i "ofiarować jako wsparcie dla dusz pokutujących w czyśćcu".
Odpust zostaje udzielony z okazji jubileuszu 100. rocznicy urodzin K. Wojtyły.
Aby zyskać łaskę odpustu, należy nawiedzić jeden z kościołów związanych ze św. Janem Pawłem II, czyli jego biskupią katedrę na Wawelu, krakowskie sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach, świątynie, w których posługiwał jako wikariusz (kościół Wniebowzięcia NMP w Niegowici i kościół św. Floriana w Krakowie), świątynie w rodzinnych Wadowicach (kościoły parafialne Ofiarowania NMP i św. Piotra Apostoła) oraz w Kalwarii Zebrzydowskiej (bazylika Matki Bożej Anielskiej i kościół św. Józefa), a także kościoły parafialne pod wezwaniem św. Jana Pawła II w Nowym Targu, w Podsarniu-Harkabuzie oraz w Krzeszowicach.
Warunkiem zyskania odpustu jest także pobożne uczestnictwo w obchodach jubileuszowych lub poświęcenie odpowiedniego czasu na pobożne rozważanie przy relikwiach św. Jana Pawła II, zakończone modlitwą "Ojcze nasz", wyznaniem wiary oraz wezwaniami do Matki Bożej i św. Jana Pawła II.
Osoby, które z obiektywnych przyczyn nie mogą nawiedzić wskazanych kościołów, mogą uzyskać łaskę odpustu, jeśli "włączą się duchowo w obchody jubileuszowe, ofiarując miłosiernemu Bogu swoje modlitwy i cierpienia oraz doświadczane przez nich życiowe niedogodności".

Prof. Chazan dyrektorem medycznym światowej katolickiej organizacji ginekologów

Prof. Bogdan Chazan został dyrektorem medycznym MaterCare International - światowej organizacji zrzeszającej katolickich ginekologów i położników, dbających na równi o matki i ich dzieci. Wcześniej prof. Chazan był przewodniczącym rady tej organizacji.
Powstała w latach 80. MaterCare International nie tylko promuje katolickie nauczanie moralne, ale też zajmuje się pomocą matkom i ich dzieciom w krajach, w których opieka medyczna nad nimi pozostawia wiele do życzenia. Chodzi m.in. o zmniejszenie śmiertelności matek i dzieci w okresie okołoporodowym. Wynika to z przekonania, że obrona życia nienarodzonego przed aborcją musi być związana z ratowaniem życia najuboższych kobiet i dzieci. Mówił o tym "Gościowi Niedzielnemu" ówczesny szef MaterCare prof. Robert Walley.
- Za tydzień wyjeżdżam do Ugandy i Rwandy - powiedział "Gościowi Niedzielnemu" prof. Chazan, dodając, że budowa szpitala MaterCare w Kenii jest na ukończeniu, dlatego kolejnym krokiem będzie zorganizowanie dwóch przychodni ginekologicznych w Ugandzie i jednej w Rwandzie. - Potrzeby są tam ogromne - podkreśla polski lekarz.
Prof. Chazan kierował m.in. Kliniką Położnictwa i Ginekologii Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Był krajowym konsultantem w dziedzinie położnictwa i ginekologii. Jak przyznał, w czasach PRL wykonał około 500 aborcji. Potem jednak stał się aktywnym przeciwnikiem zabijania dzieci nienarodzonych.
Głośna była sprawa z 2014 r., gdy - kierując się sprzeciwem sumienia - odmówił dokonania aborcji dziecka, dotkniętego ciężką wadą i zaproponował wszelką możliwą opiekę. Sprawa została nagłośniona w mediach. Profesor został wyrzucony z posady dyrektora warszawskiego Szpitala Św. Rodziny. Na kanwie tej sprawy Trybunał Konstytucyjny wydał w 2015 r. orzeczenie, które - choć nie idealne - było dużym krokiem naprzód w kwestii wolności sumienia lekarzy. Obaliło bowiem "klauzulę Piłata", czyli taki kształt klauzuli sumienia, który przewidywał, że lekarz, który nie chce wykonać czynności sprzecznej z jego sumienia, ma odesłać pacjenta/pacjentkę do kolegi, który takich obiekcji nie ma. Zgodnie z wyrokiem, nie jest to już wymagane.

Modlitwa o pokój opiera się na szacunku dla osoby

„Modlitwa jest jakby naszą «bronią», przypominającą, że pokój wyrażający się w postawie solidarności i braterstwa pozostaje fundamentem, na którym powinno opierać się życie ludzi naszych czasów” – to słowa przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego wygłoszone podczas spotkania przedstawicieli różnych wyznań i religii w Genewie.
Kard. Miguel Ayuso Guixot wziął udział w nabożeństwie organizowanym przez stałą misję Stolicy Apostolskiej przy siedzibie ONZ oraz diecezje: Lozannę, Genewę i Fryburg, w kościele św. Mikołaja z Flüe, w Genewie.
W czasie spotkania przywołano tegoroczne orędzie Papieża na Światowy Dzień Pokoju: „Pokój, droga nadziei: dialog, pojednanie i nawrócenie”. Franciszek zaprasza w nim, aby odkryć ponownie właściwą tożsamość pokoju w wymiarze osobistym oraz wewnętrznym, jako pragnienie wpisane w serce człowieka. To pragnienie różni się od dążenia do pokoju jako pewnej wizji politycznej i społecznej ze strony instytucji oraz społeczeństw. Stąd modlitwie o pokój powinien zawsze towarzyszyć najwyższy szacunek dla godności każdego człowieka, która jest podstawą fundamentalnych praw osoby ludzkiej. Bez tego szacunku nie może być mowy o modlitwie osobistej oraz wspólnotowej, ani o gwarancji pokoju.
Purpurat przypomniał, że dla chrześcijan pokój jest w Chrystusie, przychodzi od Niego ponieważ On pojednał ludzkość z Bogiem. Modlitwa jest przede wszystkim spotkaniem, jest to rozmowa syna i córki, którzy zwracają się do swojego Ojca, aby zadać pytanie, poprosić o wyjaśnienie, wyrazić swoją miłość oraz błagać o przebaczenie.
Kard. Guixot podkreślił, że wezwania kierowane w różnych językach w intencji pokoju stanowią wymianę darów, poprzez którą uczestnicy przypominają, że modlitwa jest wspólnym językiem praktykowanym przez wszystkie religie. W ten sposób sama modlitwa staje się dialogiem. Stajemy się wtedy wyraźniejszymi, niż zwykle, źródłami oraz narzędziami zrozumienia i braterstwa, a także przypieczętowujemy pojednanie ze sobą i z innymi ludźmi, pod spojrzeniem Boga – zaznaczył kard. Guixot.

Bogactwo do docenienia

W Watykanie rozpoczyna się pierwszy międzynarodowy kongres poświęcony duszpasterstwu osób starszych.
Uczestniczy w nim ponad 550 ekspertów i duszpasterzy z 60 krajów, którzy w episkopatach, wspólnotach, ruchach i innych strukturach Kościoła zajmują się seniorami. Spotkanie, którego organizatorem jest watykańska Dykasteria ds. Świeckich, Rodziny i Życia, odbywa się pod hasłem „Bogactwo wielu lat”.
Papież Franciszek wielokrotnie podkreślał, że seniorzy odgrywają centralną rolę w przekazywaniu wiary, w dialogu z młodymi i w ochronie korzeni narodów. „To drzewa, które nadal przynoszą owoce” – mówił. „Kongres jest odpowiedzią na te słowa Ojca Świętego. Wierzymy, że starość nie jest problemem do rozwiązania, ale bogactwem do odkrycia i docenienia” – uważa Vittorio Scelzo, z biura dykasterii.
Spotkanie zostanie podzielone na trzy sesje tematyczne: pierwsza poświęcona będzie spojrzeniu na seniorów w perspektywie współczesnej kultury marnotrawstwa, która marginalizuje osoby starsze. Druga skoncentruje się na rodzinach i ich obowiązkach wobec dziadków i babć. „Kościół nie może pogodzić się z tym, że wielu starszych pozbawionych jest obecności swoich najbliższych, którzy często znajdują się na drugim końcu świata” – piszą organizatorzy. Ta sesja będzie miała na celu refleksję nad tym, jak wspólnota Kościoła może stać się rodziną dla osób samotnych. Ostatnia sesja będzie poświęcona powołaniu osób starszych w Kościele. Wzrost średniej długości życia i ogólna poprawa warunków zdrowotnych zapewniły wielu ludziom dodatkowy czas. Są już wolni od zobowiązań zawodowych, ale wciąż w dobrym zdrowiu. Uczestnicy zastanowią się jak najlepiej go wypełnić.
„Chcielibyśmy obudzić u osób starszych świadomość bycia bohaterami. Papież Franciszek zachęcał wielokrotnie seniorów, aby nie rezygnowali z aktywnej ewangelizacji. Oczywiście sami tej ewangelizacji też wymagają. Nie możemy zakładać jako oczywistość, że nasi seniorzy, skoro chodzą do kościoła, to nie mają problemów duchowych. To pokolenie, które również potrzebuje pomocy i opieki duszpasterskiej – wyjaśnia Vittorio Scelzo. - Kolejna istotna sprawa to długowieczność. Wzrasta średnia życia na całym świecie, nie tylko w krajach bogatych. Po raz pierwszy w historii mamy ogromną liczbę osób, które już nie pracują, ale pozostają w dobrym zdrowiu. To ludzie, którzy mają bardzo wiele do przekazania Kościołowi. Mogą być znakomitymi ewangelizatorami, ale aby tak się stało, należy pomóc im odnaleźć duchowy sens i znaczenie ich wieku.“
W kongresie weźmie także udział Daniela Drei, ze Stowarzyszenia Wspólnota Jana XXIII, która odpowiada za projekt „Dom seniora”. Jest to ośrodek dziennego pobytu dla osób starszych, w którym seniorzy są witani jak członkowie rodziny.
„Nazwaliśmy naszą inicjatywę «Domem seniora». Nazwa podkreśla, że dla osób starszych dom jest najważniejszy. Na drugim miejscu jest parafia. Dlatego posiadanie centrum rodzinnego przy parafii jest ideałem – powiedziała Daniela Drei. - W ciągu pięciu lat przyjęliśmy około stu seniorów. Widzimy w nich wielkie bogactwo. Gościmy ludzi, którzy dotąd żyli w samotności i nie bardzo wiedzieli, co robić ze swoim życiem. Dzięki naszej inicjatywie znaleźli w sobie chęć do dalszego życia. Przy okazji, piękne jest to, że starsi ludzie, równie dobrze jak młodzi, radzą sobie z wolontariatem.“
Według najnowszego raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych na temat starzenia się ludności na świecie, w 2019 r. było 703 mln seniorów w wieku 65 lat i więcej. Oczekuje się, że w ciągu następnych trzech dziesięcioleci liczba osób w podeszłym wieku wzrośnie ponad dwukrotnie, osiągając ponad 1,5 mld do 2050 r.

Zmiany w „Ojcze nasz”

W nowym wydaniu Mszału rzymskiego w języku włoskim, który zostanie opublikowany 12 kwietnia, zmieniono fragment modlitwy „Ojcze nasz”. Prośbę: „nie wódź nas na pokuszenie” zastąpiono tłumaczeniem: „Nie opuszczaj nas w pokusach”.
Biskupi włoscy już kilka lat temu omawiali ten temat, aby jak najlepiej przetłumaczyć oryginał. Sprawa jest tym delikatniejsza, że już jako małe dzieci uczymy się mówić: „nie wódź nas na pokuszenie” i jesteśmy do tego bardzo przyzwyczajeni.
Głos w tej sprawie zabrał także Papież Franciszek, który tłumaczy: „To człowiek upada, a nie Bóg wrzuca nas w pokusy, aby potem zobaczyć, jak upadliśmy. Dobry ojciec tak nie robi, pomaga natychmiast się podnieść. Tym, który wodzi nas na pokuszenie jest szatan, to jego robota. A sens tej prośby z modlitwy «Ojcze nasz» jest taki: kiedy szatan wodzi mnie na pokuszenie, proszę Cię Ojcze, podaj mi rękę”.
Odmawianie nowej wersji modlitwy „Ojcze nasz” we włoskich kościołach zacznie obowiązywać od I niedzieli Adwentu tego roku, a więc 29 listopada. Wcześniej będą dostępne pisma i broszury wyjaśniające oraz pomagające wiernym w przyjęciu nowej wersji tłumaczenia.
Arcybiskup Chieti-Vasto we Włoszech wskazuje dlaczego terminu: na pokuszenie, nie można rozumieć, jako zwykła próba, którą zsyła na nas Pan. Mówi abp Bruno Forte.
„Jedną rzeczą jest próba w rozumieniu generalnym, a drugą słowo znajdujące się w modlitwie «Ojcze nasz», które jest takie samo, jak to użyte w Ewangelii św. Łukasza w odniesieniu do pokus, które miał Jezus. One były prawdziwymi pokusami. Nie chodzi więc zwyczajnie o jakąkolwiek próbę życiową, ale o prawdziwe pokusy. To coś lub ktoś, kto zachęca nas do czynienia zła, albo chce nas odłączyć od jedności z Bogiem - podkreślił w wywiadzie dla Radia Watykańskiego abp Bruno Forte. - Dlatego więc sformuowanie: «na pokuszenie» jest słuszne i słowo, które mu odpowiada musi być słowem, które pozwoli zrozumieć, że nasz Bóg jest Bogiem, który nas wspiera, pomaga nam, abyśmy nie wpadli w pokusy. To nie Bóg, który chciałby nas mieć w pułapce. To jest myślenie całkowicie nieakceptowalne.“

Gdy Internet jest ważniejszy...


17 stycznia 2020

Kolędowanie w Kołobrzegu


"Rodzinne Kolędowanie" 2020.01.12


Wydarzenie zorganizowane po raz kolejny przez stowarzyszenie Katolicka Inicjatywa Kulturalna (KIK) w Kołobrzegu. Wystąpił chór "Kołobrzeskie Nutki", prowadzony przez S.M. Zacharię ze Zgromadzenie Sióstr Felicjanek. Miejscem koncertu była Katedra pw. Wniebowzięcia NMP w Kołobrzegu.


Zdjęcia i Realizacja - Tadeusz Jończyk tel. 602 646 098

15 stycznia 2020

Były biskup anglikański: Dlaczego warto być katolikiem?

Kościół katolicki jest dziś równie słaby, co Kościół anglikański. Obie wspólnoty ulegają sekularyzacji i doświadczają skutków szybkich przemian kulturowych. Kościół katolicki, w przeciwieństwie do anglikańskiego, posiada jednak środki, by z tym kryzysem sobie poradzić – uważa Gavin Ashenden, były anglikański biskup i kapelan królowej Elżbiety II. Tuż przed świętami, w czwartą niedzielę Adwentu, został przyjęty do Kościoła katolickiego.
Dzieląc się swymi doświadczeniami w wywiadzie dla tygodnika „The Spectator”, Ashenden zauważa, że powszechną dziś tendencją zarówno u anglikanów, jak i katolików jest osłabienie nadprzyrodzonego wymiaru Kościoła. Kiedy w chrześcijanach słabnie życie duchowe, modlitwa, zanika wymiar charyzmatyczny i prorocki, to usiłują rekompensować te braki działalnością społeczno-polityczną.
Zdaniem byłego biskupa anglikańskiego przed tą pokusą stoją dziś zarówno anglikanie, jak i katolicy. W wypadku Kościoła katolickiego przejawem tej tendencji była już teologia wyzwolenia. Kościół anglikański natomiast poszedł w stronę „miękkiego socjalizmu” i poprawności politycznej. Wymownym tego przykładem jest cytowana przed rozmówcę Ashenden’a, Damina Thompsona, postawa aktualnego prymasa Wspólnoty Anglikańskiej, który ostatnio wystąpił przeciwko dzieleniu szkolnych uniformów na dziewczęce i chłopięce, bo stawia to w trudnej sytuacji transgenderowych uczniów.
Zdaniem byłego kapelana królowej Elżbiety Kościół powinien powrócić do stricte religijnej działalności, musi uczyć ludzi modlitwy i wprowadzać ich w żywą relację z Bogiem. Jest na to duże zapotrzebowanie, bo pomimo sekularyzacji w człowieku nadal istnieje silne egzystencjalne pragnienie Boga.
Gavin Ashenden przyznał również, że dziś najbardziej zależy mu na rozwoju autentycznego życia monastycznego. Jego zdaniem to właśnie ono może mieć wpływ na odrodzenie nadprzyrodzonego wymiaru Kościoła, dzięki któremu będziemy się mogli uporać z obecnym kryzysem.

Papież Franciszek o „stanie świata”

„Nadzieja jest cnotą, która każe nam wyruszyć w drogę, daje nam skrzydła, aby iść naprzód, nawet, gdy przeszkody wydają się nie do pokonania” – mówił Franciszek do członków korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej. Podczas tradycyjnego spotkania noworocznego Papież przedstawił „raport o stanie świata”, który zbudował w dużej mierze, w oparciu o geografię swoich ubiegłorocznych pielgrzymek.
Ojciec Święty zaznaczył, że głównym celem Stolicy Apostolskiej w sferze zaangażowania dyplomatycznego są pokój i integralny rozwój. Szczególną rolę na tym polu ma do odegrania młodzież, dlatego tak ważne pozostaje odnowienie procesu edukacji, aby był bardziej otwarty i integrujący, zdolny do cierpliwego słuchania, konstruktywnego dialogu oraz wzajemnego zrozumienia. Chodzi o stworzenie nowego przymierza edukacyjnego, który pozwoli kształtować dojrzałych ludzi, zdolnych do budowania sieci braterskich relacji z innymi. Edukacja wymaga nawiązania szczerego i rzetelnego dialogu z młodymi ludźmi, którzy nawołują do pilnej troski o międzypokoleniową solidarność. Dają również impuls do intensywnej troski o wspólny dom oraz przypominają o pilnej potrzebie nawrócenia ekologicznego.
Analizując problemy Ameryki Łacińskiej Franciszek zwrócił uwagę na licznie obecne konflikty społeczne w krajach tego kontynentu. Ich wspólnym elementem są głębokie nierówności i korupcja, a także różne formy ubóstwa, obrażające godność ludzką. Wskazał, że trzeba, aby przywódcy polityczni pilnie starali się o przywrócenie kultury dialogu oraz umocnienie instytucji demokratycznych i promocję poszanowania państwa prawa, aby zapobiegać niedemokaratycznym, populistycznym i ekstremistycznym następstwom.
Mówiąc o Bliskim Wschodzie, Papież zwrócił uwagę, że nowy rok nie wydaje się układać w konstelacji znaków podnoszących na duchu, ale raczej narastającego napięcia i przemocy.
„Szczególnie niepokojące są sygnały, które docierają z całego regionu, w następstwie wzrostu napięcia pomiędzy Iranem i Stanami Zjednoczonymi. Stanowią one ryzyko wystawienia na ciężką próbę powolnego procesu odbudowy Iraku, jak też tworzenia podstaw do konfliktu na szerszą skalę, który wszyscy chcielibyśmy zażegnać – zaznaczył Franciszek. - Ponawiam zatem mój apel, aby wszystkie zainteresowane strony zaniechały eskalacji napięcia i podtrzymywały «zapaloną pochodnię dialogu i samokontroli», z pełnym poszanowaniem prawodawstwa międzynarodowego".
Odnosząc się do sytuacji w Europie Ojciec Święty podkreślił znaczenie wspierania dialogu i poszanowania prawodawstwa międzynarodowego dla zażegnania „zamrożonych konfliktów”, które wciąż trwają na kontynencie, niektóre od dziesięcioleci, a które wymagają rozwiązania, począwszy od sytuacji dotyczących zachodnich Bałkanów i południowego Kaukazu, w tym Gruzji. Realizowany od 50. lat projekt europejski wymaga ożywienia duchem uczestnictwa i solidarności, zdolnej do uczynienia z Europy wzoru gościnności i sprawiedliwości społecznej, pod znakiem wspólnych wartości, które leżą u jej podstaw. Franciszek nawiązał także do 30. rocznicy upadku Muru Berlińskiego, który stanowił jeden z najbardziej rozdzierających symboli najnowszej historii kontynentu.
„Mur Berliński pozostaje symbolem kultury dzielenia, która oddala ludzi od siebie i toruje drogę ekstremizmowi i przemocy. Widzimy to coraz częściej w języku nienawiści szeroko stosowanym w internecie i w mediach społecznościowych – zaznaczył Papież. – Od barier nienawiści wolimy mosty pojednania i solidarności, od tego, co oddala, wolimy to, co przybliża, będąc świadomymi, że «żaden pokój nie może się ostać, jeżeli równocześnie nie ucisza się nienawiści i niezgody, poprzez pojednanie oparte na wzajemnej miłości» jak napisał sto lat temu mój poprzednik, Benedykt XV.“
Skupiając się na sytuacji w Afryce Franciszek zwrócił uwagę na potrzebę wspierania inicjatyw pomiędzy różnymi formami wyrazu kulturowego, etnicznego oraz religijnego szczególnie w Rogu Afryki, w Kamerunie, a także w Demokratycznej Republice Konga, gdzie szczególnie we wschodnich regionach kraju nadal trwa przemoc. Konflikty i kryzysy humanitarne, zaostrzone przez zawirowania klimatyczne, powiększają liczbę przesiedleńców. Papież zauważył, że brakuje spójnej międzynarodowej reakcji na zjawisko uchodźctwa wewnętrznego. Ci, którzy są jego ofiarami nie otrzymują odpowiedniej ochrony i zależą całkowicie od zdolności reagowania i polityki państwa, w którym się znajdują. Papież upomniał się także o los prześladowanych chrześcijan.
„Z bólem trzeba stwierdzić, że nadal mają miejsce akty przemocy wobec niewinnych osób, szczególnie w Burkina Faso, Mali, Nigrze i Nigerii, w tym wobec wielu chrześcijan prześladowanych i zabijanych za swą wierność Ewangelii – zauważył Franciszek. – Zachęcam wspólnotę międzynarodową do wsparcia wysiłków, jakie podejmują te kraje w walce, by przezwyciężyć plagę terroryzmu, która coraz bardziej plami krwią całe obszary Afryki, a także inne regiony świata. W świetle tych wydarzeń konieczne jest wdrożenie strategii obejmujących działania nie tylko w dziedzinie bezpieczeństwa, ale także na rzecz ograniczenia ubóstwa, poprawy systemu opieki zdrowotnej, rozwoju i pomocy humanitarnej, krzewienia dobrego zarządzania i praw obywatelskich. Są to fundamenty prawdziwego rozwoju społecznego.“
W końcowej części wystąpienia Ojciec Święty przypomniał o przypadającej w tym roku 75. rocznicy ONZ. Podkreślił zasługi organizacji w uniknięciu kolejnej wojny światowej oraz fundamentalne jej zasady: promowanie pokoju, dążenie do sprawiedliwości, poszanowanie godności osoby, współpracę i pomoc humanitarną. Wszystkie one wyrażają słuszne aspiracje ludzkiego ducha i stanowią ideały, które powinny leżeć u podstaw stosunków międzynarodowych. Trzeba jednak dążyć do przezwyciężenia podejścia międzysektorowego, który podchodzi do problemów świata w sposób jednostronny oraz wyizolowany. Wielkim wyzwaniem jest reforma systemu wielostronnego. W słowniku organizacji międzynarodowych potrzeba jasnego zakotwiczenia obiektywnego, inaczej nastąpi odsunięcie od siebie, a nie zbliżenie członków społeczności międzynarodowej.

13 stycznia 2020

Bp Muskus do prawników: Każda reforma wymaga dialogu

Czytelny trójpodział władzy jest podstawą zdrowych relacji społecznych i stanowi gwarancję sprawiedliwości, dlatego nawet konieczne reformy powinny być przeprowadzane tak, by go nie naruszać – mówił krakowski biskup pomocniczy.
Bp Damian Muskus OFM przewodniczył Eucharystii w Kaplicy Arcybiskupów Krakowskich, po której odbyło się spotkanie opłatkowe zorganizowane przez archidiecezjalne duszpasterstwo prawników.
W homilii hierarcha rozróżnił Bożą sprawiedliwość, nierozerwalnie związaną z miłością, od ludzkiej sprawiedliwości, która "zawsze jest ułomna, narażona na skażenie nieprawym sumieniem albo też na zewnętrzne wpływy różnych grup interesów czy władzy". - Dlatego potrzebuje ona strażników o prawych sumieniach, ludzi odważnych i nieugiętych, którzy będą jej strzegli przed złymi wpływami - mówił.
Przypomniał, że poszanowanie sprawiedliwości jest podstawą ładu moralnego we wspólnocie państwa i koniecznym warunkiem jego rozwoju oraz poczucia bezpieczeństwa wszystkich jego obywateli. - Dlatego każdy kryzys praworządności musi budzić niepokój wszystkich obywateli - zauważył.
- Czytelny trójpodział władzy, o czym przypomina również społeczna nauka Kościoła, jest podstawą zdrowych relacji społecznych, stanowi gwarancję sprawiedliwości, dlatego nawet konieczne reformy powinny być przeprowadzane tak, by go nie naruszać - przestrzegał krakowski biskup pomocniczy.
Jak dodał, każda reforma, jeśli ma przynieść owoce dobra, musi być prowadzona mądrze i roztropnie, a osoby za nią odpowiedzialne muszą być odporne na naciski i mieć wolę prowadzenia dialogu. - Trudnych reform, niezależnie od tego, czy dotyczą one sfery życia społecznego, gospodarczego, kulturalnego, nie można prowadzić metodą "na szeryfa" - stwierdził.
Kaznodzieja podkreślał ponadto, że podstawą działań "zmierzających do naprawy tego, co niedoskonałe", musi być szczery dialog oraz szacunek dla ludzi i dla prawa.
- Kryzysy, których doświadczamy, obnażają dwie, tylko pozornie wykluczające się, cechy naszego społeczeństwa. Pierwszą jest umiejętność mobilizacji przy sprawach trudnych, wymagających obrony i wspólnego namysłu. Drugą jest skłonność do upartego trwania przy swoim, co skutkuje kolejnymi podziałami społecznymi. Oby ta pierwsza cecha stała się drogą do budowania porozumienia - skonkludował.
Zgromadzonych w kaplicy prawników zachęcał, by przy opłatku życzyli sobie mądrości i siły ducha, które "pozwolą nam wznieść się ponad podziały i ułatwią budowanie dobra, głoszenie prawdy i pragnienie budowania sprawiedliwej społeczności".

9 stycznia 2020

Wylosuj swojego Patrona na 2020 rok

Jak co roku Siostry ze zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia udostępniają wszystkim korzystającym z Internetu serwis pozwalający wylosować Patrona na Nowy Rok.

Zwyczaj ten funkcjonuje w Zgromadzeniu od bardzo wielu lat, praktykowała go nawet św. Faustyna. Najpierw jest krótka modlitwa, potem siostry ciągną karteczki z imieniem lub nazwą świętego patrona. Wraz z Patronem każda siostra otrzymuje także intencję, w której ma się modlić, oraz przesłanie na Nowy Rok.
Patronów losują także osoby związane ze Zgromadzeniem: kapłani, współpracownicy, członkowie i wolontariusze „Faustinum”, przyjaciele oraz uczestnicy grupy: Sanktuarium Bożego Miłosierdzia na Facebooku. Od 2017 r. siostry 1 stycznia uruchamiają też ten mechanizm dla wszystkich zainteresowanych. 
– Niech święci Patronowie wspierają nas, niech pomagają pięknie żyć, coraz pełniej uczestniczyć w życiu i misji Jezusa, objawiającego światu miłosierną miłość Boga – zachęcają Siostry. 
Losowanie Patronów na 2020 rok zostało uruchomione 1 stycznia 2020 pod linkiem:

5 stycznia 2020

Widzowie na pomoc rodzinie

Na początku grudnia w miejscowości Wartule w gminie Stary Dzierzgoń spłonął dom. W wyniku pożaru dach nad głową straciła dziesięcioosobowa rodzina. Niezbędna jest każda pomoc.
Najbardziej pilnymi potrzebami są łóżka, materace, pościel, śpiwory, ręczniki, odzież dla chłopców w rozmiarach 146 cm, 158 cm, 170 cm i dla dziewczynki rozmiar 158 cm, buty dla chłopców w rozmiarach 34, 35,36, 42-44, 46, dla dziewczynki 37-38, przedmioty codziennego użytku. Wszystkie niezbędne artykuły można dostarczać do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Starym Dzierzgoniu. Informacje pod numerem telefonu 55 276 14 04.
Można także wpłacać pieniądze na konto zrzutki.

       Kilka dni przed pożarem zmarła matka tej rodziny, co sprawia, że sytuacja jest jeszcze bardziej tragiczna. Apelujemy do ludzi dobrej woli o pomoc i wsparcie rodziny w tych trudnych chwilach.
Koordynatorem akcji jest pani Ewa Kobyłecka, która udziela informacji pod numerem telefonu 601-177-820.

***

Zbliżające się święta i Nowy Rok będą trudnym okresem dla szczęśliwej do niedawna rodziny Kaniuków ze wsi Wartule w sztumskiej gminie Stary Dzierzgoń. Na początku grudnia zmarła matka, która urodziła i wychowała wraz z mężem trzynaścioro dzieci. Najmłodsze ma zaledwie dziewięć lat. W przededniu pogrzebu ukochanej matki rodzinę dotyka drugie bolesne nieszczęście: w ogniu staje dom, w którym mieszkali prawie trzydzieści lat. Teraz dotknięta podwójną tragedią rodzina prosi o jakąkolwiek pomoc wszystkich, którzy mogliby pomóc jej w budowie lub zakupie bezpiecznego schronienia.

***

Trzynaścioro dzieci i ojciec bez dachu nad głową. Ich dom spłonął w pożarze na początku grudnia, trzy dni po tym gdy zmarła matka dzieci. O tragedii, która spotkała rodzinę informowaliśmy już Państwa. Po emisji tego materiału otrzymaliśmy wiele pytań o to jak można pomóc rodzinie.

***

W dniu 05.12.2019 nad ranem uczciwej,kochającej się wielodzietnej rodzinie spłonął rodzinny dom,a w poniedziałek zmarła im Matka. W wyniku niewyobrażalnej tragedii rodzina potrzebuje pomocy w związku z tym zwracamy się i prosimy do ludzi o wsparcie finansowe ,które jest bardzo potrzebne.Rodzina dostała mieszkanie zastępcze dwupokojowe z małą łazienką a jest ich aż dziesięcioro. Każdy grosz się liczy!!!

***

Jedenaście osób zostało bez dachu nad głową po wczorajszym pożarze w Wartulach, w Gminie Stary Dzierzgoń. Dom rodziny wielodzietnej został doszczętnie zniszczony. Na szczęście w trakcie rozprzestrzeniania się ognia nikt nie ucierpiał.
Zgłoszenie strażacy otrzymali w czwartek (5 grudnia) rano. W akcji gaśniczej brało udział 6 zastępów straży pożarnej. Mieszkańcy stracili cały dobytek.

TRUDNY CZAS
Obecnie wszyscy przebywają w gminnym mieszkaniu komunalnym. Rodzina przechodzi niezwykle trudne chwile, w piątek odbywa się pogrzeb bliskiej osoby.
ZBIÓRKA
Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Starym Dzierzgoniu prowadzi zbiórkę odzieży i rzeczy użytkowych. Udostępniono także konto na wpłaty pieniężne.
Wśród zamieszczonych w internecie informacji pojawia się także prośba o odzież. Artykuły można dostarczać do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Starym Dzierzgoniu lub do dzierzgońskiej Grupy Wsparcia "W nas jest siła".

Osoby chętne wesprzeć rodzinę wielodzietną, która ucierpiała w pożarze domu w dniu 05.12.2019 r., mogą wpłacać pieniądze na konto Stowarzyszenia „NIESIEMY POMOC” BS Susz Nr 19 8320 0005 0030 0452 2000 0010 z dopiskiem: „WARTULE”.

3 stycznia 2020

Co oznacza imię Jezus?

„Jezus” było i jest jednym z najczęściej wymienianych imion w historii ludzkości. Jakie kryje się za nim znaczenie?

Nikt chyba do tej pory nie dokonał szczegółowej analizy na temat tego, które słowo pojawiało się najczęściej w słowie pisanym, a później drukowanym od ponad dwóch tysięcy lat. Z pewnością jednak „Jezus” znalazłoby się w ścisłej czołówce haseł wypowiadanych i zapisywanych przez ludzkość.

Jest ono na ustach duchownych i świeckich, wielkich myślicieli, artystów, jak i zwyczajnych, prostych ludzi. Znajdziemy je na ledwo zachowanych starożytnych papirusach, na mozolnie tworzonych ręcznie księgach czy też na pierwszych drukach powstałych w wyniku wynalazku Gutenberga.
Nowoczesna epoka internetu nie stanowi wyjątku: po wpisaniu słowa „Jezus” w popularne wyszukiwarki otrzymamy kilkanaście milionów wyników (nie wspominając już o samych tylko hashtagach z imieniem Syna Bożego na powszechnie użytkowanych portalach społecznościowych).

Jahwe jest zbawieniem

Najprostszą odpowiedzią na pytanie, skąd wzięła się tak ogromna popularność imienia „Jezus” w naszej cywilizacji byłoby stwierdzenie, że zadecydowała o tym nadprzyrodzona i tajemnicza siła Bożego Objawienia. Warto jednak przyjrzeć się sprawie głębiej. Kiedy po raz pierwszy słowo Jezus pojawia się na kartach Pisma Świętego?
Hebrajskie i aramejskie, męskie imię יֵשׁוּעַ (Joszua, Joszue) znajdziemy w Starym Testamencie. W wielu językach, w tym polskim, występuje ono w formie „Jozue”. Mojżesz sam nadał go urodzonemu jeszcze w niewoli egipskiej Ozeaszowi i to właśnie on, jako sędzia narodu wybranego po śmierci Mojżesza wprowadził Izraelitów do Ziemi Obiecanej.
Jozue stanowi wyraźną zapowiedź przyjścia na świat Mesjasza, który wskaże ludziom drogę do zbawienia i królestwa niebieskiego – wiecznej i nieprzemijającej Ziemi Obiecanej. Imię Joszua stanowi skrócony zapis zdania „Jahwe jest zbawieniem”. W późniejszych wiekach imię to występowało w Izraelu, aczkolwiek nie było nadawane chłopcom bardzo często. Starotestamentowi prorocy zapowiadający przyjście Mesjasza również nie używali tego imienia, stosując liczne metafory i przenośnie literackie („Emmanuel”, „Bóg z nami”, „Książę pokoju” itd.).
W Nowym Testamencie, szczególnie w greckim tłumaczeniu (Septuagincie), imię Joszua pojawia się w brzmieniu greckim: Ἰησοῦς („Iesous”). Ta wersja, odróżniająca się od starotestamentowego „Jozuego” stała się w chrześcijaństwie powszechnym określeniem imienia Syna Bożego. W wersji łacińskiej brzmi bardzo podobnie do greckiej: „Iesus”.

Tropy Mateusza, Łukasza i Pawła

Okoliczności nadania imienia „Jezus” Synowi Bożemu podają w Ewangeliach Mateusz i Łukasz. Co ciekawe, wersje obydwu Ewangelistów różnią się od siebie. Św. Mateusz zapisał, że imię to podyktował we śnie Józefowi anioł.
Targany wątpliwościami i rozterkami mąż Matki Bożej planował potajemne zakończenie związku z brzemienną Bogurodzicą w obawie przed potężnym skandalem obyczajowym. W czasie snu anioł przekonał go do pozostania z żoną i wypowiedział słowa:
Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów (Mt 1, 21).
Z kolei św. Łukasz zaznaczył, że imię to podyktował Matce Bożej archanioł Gabriel podczas Zwiastowania.
Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie on wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da mu tron Jego praojca, Dawida (Łk 1, 31).
W obydwu ewangelicznych wersjach nie chodzi jednak tyle o samą ścisłość faktów, ale pokazanie, że tajemnica Wcielenia miała miejsce w konkretnych warunkach: ludzkich i historycznych. W ziemskim znaczeniu Jezus jest bowiem potomkiem izraelskiego rodu Dawida.
W kolejnym rozdziale św. Łukasz informuje, że w osiem dni po narodzeniu, zgodnie z żydowską tradycją, Józef i Matka Boża nadali nowo narodzonemu imię „Jezus” podczas obrzezania. Bóg nadaje konkretne imię nie tylko Swojemu Synowi i Zbawicielowi świata, ale każdemu z nas podczas chrztu, powołując nas do swojej bezgranicznej miłości.
Apologię imienia Jezus zawarł Apostoł Paweł w Liście do Filipian, gdzie w 2. rozdziale zapisał znamienną kwestię:
Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych (wersy 9-10). 

Najświętsze Imię Jezus

W pierwszym tysiącleciu Kościoła, zarówno chrześcijański Wschód, jak i Zachód imię Jezusa czciły szczególnie podczas zakończenia święta Bożego Narodzenia – w uroczystość Obrzezania Pańskiego, którą obchodzono 1 stycznia. W późniejszych wiekach na Zachodzie świętowano ją w niedzielę wypadającą pomiędzy 1 stycznia a świętem Objawienia Pańskiego, a następnie w dniu 2 stycznia.
W tradycji łacińskiej szczególne nabożeństwo do imienia Pańskiego szerzył włoski franciszkanin żyjący na przełomie XIV i XV wieku – św. Bernardyn ze Sieny. W XVIII wieku papież Innocenty XIII rozszerzył święto pod nazwą „Najświętszego Imienia Jezus” na cały Kościół, wyznaczając datę jego obchodów na 2 stycznia (1 stycznia, w zakończenie oktawy Bożego Narodzenia dalej wspominano Obrzezanie).
Ostatnia reforma liturgiczna w Kościele rzymskokatolickim po Soborze Watykańskim II przeniosła obchody na 3 stycznia, nadając mu charakter wspomnienia dowolnego.
W liturgii mszalnej z tego dnia w kolekcie Kościół modli się,
aby wszyscy uznali, że nie ma innego imienia, do którego winni się zwracać, jak tylko imię Twego Jednorodzonego Syna.
Wschód zaś, wspominając nadanie imienia Jezus, modli się podczas wielkich nieszporów w wigilię święta Obrzezania słowami:
Najłaskawszy Bóg nie powstydził się zostać obrzezanym, lecz dał samego siebie obraz i postać wszystkim ku zbawieniu.

Imię Jezus

W dniu 3 stycznia wspominane jest Najświętsze Imię JEZUS, które dzięki staraniom zakonu franciszkańskiego weszło do liturgii Kościoła powszechnego.

Hebrajskie imię Je(ho)szua, zapisane zostało po grecku jako Jesous. Znaczy ono Jahwe zbawia.
Znane było wśród Izraelitów od dawna - tak np. nazywał się Jozue (w istocie chodzi o to samo hebrajskie imię), także autor jednej z ksiąg mądrościowych Jezus syn Syracha. Nie było jednak imieniem częstym. W czasie zwiastowania anioł wskazał właśnie to imię dla dziecka, które miało się narodzić z Maryi.
W Nowym Testamencie łączone jest z tytułem Chrystus - czyli Namaszczony (staropolskie Pomazaniec), hebr. Mesjasz. Jest imieniem konkretnego człowieka, którego życiorys można nakreślić bez trudności. Stało się jednak czymś więcej niż tylko imieniem - streszcza w sobie całą historię zbawienia: zstąpienie Boga w świat ludzi, od poczęcia i narodzin, aż po krzyż, śmierć i zmartwychwstanie. Jest wreszcie imieniem tej samej Osoby wyniesionej do chwały nieba.
Najcelniej wyraża to starożytny liturgiczny hymn zapisany w liście apostoła Pawła do Filipian. Dlatego Jezus stał się dla chrześcijan także centralnym momentem historii, co wyraziło się w ustaleniu liczenia dat przed i po Jego narodzeniu - mimo niedokładności wynikającej z niedostatków starożytnej chronologii.
Otwórz: Łk 1, 30nn; Dz 1, 11; Flp 2, 5-11.

W 2020 r. nadzwyczajne wystawienie Całunu Turyńskiego

Arcybiskup Turynu zapowiedział, że w tym
roku odbędzie się nadzwyczajne wystawienie
Całunu Turyńskiego. Okazją do tej inicjatywy
będzie 43. Europejskie Spotkanie Młodych
Taizé, które pod koniec roku zostanie
zorganizowane w stolicy Piemontu
(od 28 grudnia br. do 1 stycznia 2021).
Abp Cesare Nosiglia poinformował,
że wystawienie Całunu stanie się możliwe
dzięki specjalnemu pozwoleniu Papieża Franciszka.
Płótno, w które, według wielowiekowej tradycji, było owinięte ciało Jezusa Chrystusa
po złożeniu w grobie, ostatni raz wystawione było dla wiernych w 2015 r. Przed tą
jedną z najważniejszą z relikwii chrześcijaństwa modliło się wówczas ponad 2 mln ludzi
z całego świata. Wśród nich był Papież Franciszek.